Bitcoin podkręca japońskie PKB

Zmiany, jakie zachodzą ostatnio na japońskim rynku kryptowalut skłaniają coraz więcej osób do myślenia, że to całe szaleństwo wokół bitcoina nie jest jedynie wirtualną spekulacją napędzającą jakiś sztuczny twór.

Od początku kwietnia 2017 roku bitcoin stał się w Japonii oficjalnym środkiem płatniczym. Japończycy słyną ze swojego zamiłowania do innowacyjności, więc rzesza osób poruszającej się w sferze kryptowalut wzrosła diametralnie.

Dzięki tak mocnemu wejściu do obrotu, bitcoinem zainteresowało się wielu analityków finansowych, między innymi panowie Yoshiyuki Suimon i Kazuki Miyamoto, którzy twierdzą, że pomoże on powiększyć japoński produkt krajowy brutto o 3% i to zaledwie w ciągu pierwszego kwartału 2018 r. Analitycy pochodzą z Nomura, jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie. Bank Nomura słynie ze sponsorowania technik matematycznych, które wykorzystuje się badaniach rynków finansowych, stąd też tak duże zainteresowanie bitcoinem.

Dane z najnowszych raportów finansowych, przeprowadzanych m.in. przez Deutche Bank AG, wyraźnie wskazują, że japońscy inwestorzy detaliczni coraz częściej przechodzą na finansowanie swoich transakcji bitcoinem, a wygoda związana z ich obsługą pozytywnie wpływa na ich ilość i wielkość. W ten sposób finansowana jest także spora część handlu zagranicznego.

Nie bez znaczenia jest tu fakt, że w tym samym czasie Chiny zablokowały swój rynek kryptowalut. Po dość długiej dominacji, chiński rząd wydał stosowne zakazy i wygasił działania, co skrzętnie wykorzystała Japonia i wypełniła ta niszę. Już pod koniec 2017 roku kryptowaluty osiągnęły tu pułap 12 bilionów jenów, a tym samy wywołały „efekt bitcoina”.

Zmianom na japońskim rynku finansowym bacznie przyglądają się też amerykańscy analitycy. Szczególnie interesuje ich zagadnienie, w którą stronę pójdzie ten rozwój. Czy większą popularnością będą się cieszyć rozwiązania instytucjonalne w postaci inwestycji z użyciem bitcoina czy też indywidualne transfery. Jedna i druga perspektywa jest ciekawa i wciąż nie wiadomo, gdzie zaprowadzi to Japonię. Jedno jest pewne,  Japonia to państwo, które od dawna podąża za postępem, więc może warto je naśladować?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *